Gdy umarł Leszek Kołakowski, profesor Barbara Skarga powiedziała, że umarł "ktoś więcej niż brat". Przyjaciel.

W jej rozumieniu przyjaźń stanowiła fundamentalną relację nie tylko w związkach prywatnych, ale również społecznych. Rodzina, naród, miłość, a nawet myślenie są bez przyjaźni niepełne, ograniczone, a często toksyczne. To przyjaźń sprawia, że inne typy relacji stają się bardziej twórcze, trwalsze, bardziej otwarte.

Dziś to trudno zrozumieć. Przyjaźń została bowiem zredukowana do relacji prywatnej łączącej ludzi młodych i naiwnych.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej