W ciągu ostatnich kilkunastu dni Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia rozpatrzył 14 zażaleń czytelników "Gazety Wyborczej" i moje - na odmowę prokuratury wszczęcia śledztwa w sprawie niepublikowania (od 9 marca, czyli od siedmiu miesięcy) wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którym obalił PiS-owską ustawę o TK. Ustawa wprawdzie już nie obowiązuje, ale rząd nie publikuje kolejnego wyroku TK, z 11 sierpnia, na obowiązującą ustawę.

15 razy przegraliśmy: trzech sędziów stwierdziło, że obywatele nie są pokrzywdzonymi w tej sprawie, bo nie naruszono bezpośrednio naszych praw. Nie możemy więc zażalić się na umorzenie, a w razie porażki - wytoczyć przeciw pani premier własnych aktów oskarżenia.

Przed sądem reprezentowała nas pro bono kancelaria Chojniak i Wspólnicy. Pan Marek Wystański, który na posiedzenie sądu przyjechał aż z Gdańska, argumentował, że brak publikacji wyroków Trybunału pozbawia go ochrony jego konstytucyjnych praw, bo godzi w porządek prawny RP.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej