To był krzyk w obronie godności żyjących kobiet.

Państwo PiS uważa, że nienarodzony jeszcze człowiek wymaga większej ochrony niż człowiek żyjący; większej niż matka, na którą chce nasyłać prokuratora i grozić jej więzieniem. Więzieniem - jeśli odmówi urodzenia dziecka z gwałtu. Więzieniem - jeśli odmówi porodu w obawie o własne życie lub zdrowie. Więzieniem - gdy nie chce rodzić płodu, o którym wie, że samodzielnie nie będzie w stanie przeżyć nawet chwili.

Wczoraj udzieliliśmy sobie wielkiej lekcji solidarności. Polki protestowały w imieniu swoim i tych kobiet, które z powodów ekonomicznych i społecznych nie mogły w protestach uczestniczyć. Nauczycielki, którym prawo nie pozwala wziąć urlopu na żądanie, prowadziły lekcje ubrane na czarno. Przed stacjami krwiodawstwa w kilku miastach ustawiały się tłumy kobiet - po oddaniu krwi szły na protest, a dziś przyniosą pracodawcy usprawiedliwienie nieobecności w pracy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej