Exit poll. Wygrana Jednej Rosji, znów cztery partie w parlamencie.

Wybory parlamentarne nie zmienią konfiguracji sił w niższej izbie parlamentu Rosji. Dominować będzie "partia władzy" Jedna Rosja, mająca za sparingpartnerów trzy ugrupowania sterowanej z Kremla "opozycji".

To były jednak ważne wybory - test przed zapowiadanymi na marzec 2018 r., jak to się w Rosji nazywa, "wyborami prezydenta".

Coś takiego już było w grudniu 1999 r. Wówczas w pośpiechu sklecona "pod" premiera Władimira Putina "partia władzy" (wtedy Jedność) okazała się sprawnym mechanizmem i choć ustąpiła komunistom, pokonała Ojczyznę - Całą Rosję, uważaną za głównego wroga Kremla. Dwa tygodnie później prezydent Borys Jelcyn abdykował i trzeba było przyspieszyć wybory nowej głowy państwa - przenieść z czerwca na marzec.

Zdecydował o tym właśnie pozytywny test podczas wyborów do Dumy. Pokazał, że "następca tronu", kilka miesięcy wcześniej nikomu nieznany Władimir Putin, jest na fali i należy wykorzystać szybki wzrost jego popularności.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej