Kluczowe postanowienia umowy TTIP o partnerstwie handlowo-inwestycyjnym między Unią i USA zgodnie z pierwotnymi planami miały być wynegocjowane do końca tego roku, przed odejściem prezydenta Baracka Obamy z Białego Domu. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker na czerwcowym szczycie UE nie usłyszał "nie" od żadnego z przywódców Unii zapytanych, czy KE ma kontynuować rozmowy z Amerykanami.

Jednak francuski minister handlu zagranicznego Matthias Fekl oświadczył w ubiegłym tygodniu, że jego rząd jest za przerwaniem obecnej rundy negocjacji w sprawie TTIP. - Nie ma już dla nich we Francji politycznego poparcia - powiedział Fekl, który zamierza powtórzyć swój postulat 23 września w Bratysławie, na spotkaniu ministrów UE zajmujących się handlem zagranicznym.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej