Od kiedy "Wiadomości", główny dziennik telewizyjny TVP, to niemal same zmanipulowane informacje i stronnicze komentarze, najtrafniejsza recenzja to "bez komentarza". Bo po co się wysilać, kiedy w programie informacyjnym informacji jak na lekarstwo...

To jak rozrywka, co nie śmieszy (jest i taka w TVP - program "Studio Yayo" w TVP Warszawa Ryszarda Markowskiego i Pawła Dłużewskiego z kabaretu Pod Egidą). To jak publicystyka, która nie analizuje rzeczywistości, ale ją kreuje ("Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego jest warte pooglądania, ale tylko jako program z gatunku "publicystka fabularna"). To jak telewizja śniadaniowa, która do oglądania przy śniadaniu się nie nadaje, bo iluzjonista, niejaki Pan Ząbek, krzyczy tam do dziennikarki Marzeny Rogalskiej: "O ku*wa! Przebiłem ci rękę!", gdy nadziewa jej dłoń na wielgachny gwóźdź.

"Wiadomości" informacji pominiętych
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej