Jest to już trzecia taka wizytacja ze stolicy: pod koniec zeszłego roku inwestycję badała Naczelna Izba Kontroli, która nie miała zastrzeżeń, a niedługo później minister przysłał swojego rzeczoznawcę, by ocenił realizację kosztującej blisko pół miliarda złotych inwestycji. Rzeczoznawca, jak widać, też nie miał zastrzeżeń, bo przysłano kolejną kontrolę, tym razem pracowników Ministerstwa Kultury.

Kontrole będą prowadzone do skutku - aż odkryją w końcu coś obciążającego dyrekcję.

Muzeum się broni. W czwartek 29 czerwca w Gdańsku zebrało się jego kolegium programowe. Należą do niego wybitni historycy z Polski (m.in. Jerzy Borejsza, Włodzimierz Borodziej, Tomasz Szarota, Andrzej Chwalba) oraz z zagranicy (Norman Davies, Timothy Snyder, Elie Barnavi oraz Urlich Herbert). "Kolegium programowe wyraża wspólną i jednomyślną opinię, iż Muzeum II Wojny Światowej stanowi bezprecedensowe osiągnięcie. Wyznacza ono nowe standardy w muzealnictwie i na niespotykaną wcześniej skalę udostępni historię wojny społeczeństwu Polski i całemu światu".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej