Janina Paradowska wydawała się człowiekiem nie do zdarcia. Jednego dnia można ją było spotkać na krakowskim Rynku (zawsze podkreślała związek z Krakowem), kolejnego dnia w teatrze. Prowadziła program publicystyczny "Puszka Paradowskiej", poranki w TOK FM. Jeździła po Polsce na spotkania z czytelnikami (to ona kiedyś wymyśliła formułę Klubów "Polityki"), była na bieżąco z nowościami literackimi i kinowymi, jej pasją była muzyka, w tym operowa.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej