Nie pamiętam, kiedy były wcześniej, teraz lajfy w "Komentowniku" to rarytas. A jeszcze nie tak dawno, kiedy Jacek Kurski nie był prezesem TVP, średnio w jednym wydaniu był co najmniej jeden lajf. A czasami, jak się dużo działo, nawet kilka.

Poza tym w poniedziałkowym programie standard, m.in. atak na Trybunał Konstytucyjny, na jego prezesa prof. Rzeplińskiego, katastrofa smoleńska. A strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka dopiero jako szósta wiadomość dnia. I ani minuty na żywo.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej