Z naukowego punktu widzenia post wyniszcza organizm i jest bezsensowny - szczególnie jeśli objadamy się w nocy. Ale warto przy okazji pomyśleć o tym, co i jak jemy.

Rolnictwo nastawione na przemysłową produkcję mięsa zużywa dziś 70 proc. wody pitnej. Według raportu "Atlas mięsa" - wydanego przez związaną z niemiecką Partią Zielonych Fundację im. Heinricha Bölla i organizację ekologiczną Friends of the Earth - do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba aż 15,5 tys. l wody (niewielki basen), 6,5 kg ziarna i 36 kg innej paszy. Z kolei według statystyk Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) do wyprodukowania 1 tys. kalorii pod postacią mięsa potrzeba osiem razy więcej wody niż do wyprodukowania 1 tys. kalorii w produktach zbożowych. Aż 57 proc. jęczmienia, ryżu, kaszy jaglanej, owsa i kukurydzy jest dziś zużywane na paszę. To średnia dla całego świata. Bo w Afryce ludzie zjadają aż 80 proc. produkcji zbóż. Zwierzęta jedzą tam głównie to, co rośnie na pastwiskach.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej