- Nie kierowało nami nic innego, jak poczucie szczerego braterstwa między naszymi narodami - mówi Danyło Łubkiwski, były wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy i sygnatariusz apelu.

- Nasza prośba o przebaczenie płynie z głębi serca i żywimy nadzieję, że tak zostanie odebrana przez Polaków.

Mamy świadomość, że odpowiadamy za wspólną historię, w której zdarzały się momenty straszliwe i tragiczne, oraz za przyszłość Ukrainy i Polski. Chcielibyśmy, aby nasz apel był przykładem dla...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.