Powstała w 2015 r. partia Zmiana nie jest - najłagodniej mówiąc - sympatyczną organizacją. Jej działacze głoszą, że "Polska jest okupowana przez NATO", rosyjska interwencja na Ukrainie to akt dziejowej sprawiedliwości, a niepodległa Ukraina jest "banderowskim mutantem".

Mateusz P., zatrzymany w środę przywódca Zmiany, był częstym gościem w putinowskiej telewizji Russia Today, jeździł do Donbasu wspierać prorosyjskich rebeliantów, zachwycał się też "demokracją", jaką Rosja wprowadza na Krymie.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej