Kto mówi, że rząd nie radzi sobie na arenie międzynarodowej? Zrobił z niej cyrkową. Dyplomatołki pokazują dyplokoziołki i dyplofikołki, a minister finansów próbuje być naraz woltyżerką i niedźwiedziem. Widzów z agencji Moody's zapewne ucieszy też utworzenie specjalnego ministerstwa tajnych służb. Na jego czele stanie Mariusz Kamiński. Skazany za nadużycia, ale ostatecznie nieosądzony dzięki szybkiej łasce prezydenta Dudy. Nowy resort będzie się nazywać Ministerstwem Bezpieczeństwa Narodowego. Już raz mieliśmy takie Ministerstwo Bezpieczeństwa (tyle że Publicznego). Nadużycia były w nim tak krwawe, że nawet stalinowska władza się przeraziła. I w 1954 roku zlikwidowała tę...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.