Wypowiedź rzeczniczki klubu PiS, że Sąd Najwyższy to "zespół kolesiów", przekracza wszelką skalę bezczelności, braku kultury (by nie napisać mocniej) i szacunku. Czegoś podobnego nie ośmieliłby się powiedzieć nawet rzecznik rządu PRL Jerzy Urban. Ale Beata Mazurek nie ma skrupułów ani kompleksów.

Jej słowa stanowią przestępstwo z art. 226 par. 3: "Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej ". Składam tą drogą doniesienie na panią rzecznik. Ciekawe, czy prokuratura wdroży postępowanie?

Partia rządząca uważa, że skoro "suweren" ją wybrał, to PiS może wszystko. Łącznie z łamaniem prawa. Bezkarność zapewnił sobie, przejmując prokuraturę. Bez prokuratora nie ma oskarżenia. Kolejnym krokiem będzie rozwiązanie sądów - z Sądem Najwyższym i Trybunałem Konstytucyjnym na czele. I powołanie sądów ludowych.

Sąd Najwyższy podjął wczoraj uchwałę, która zobowiązuje sądy powszechne do respektowania niepublikowanych wyroków Trybunału Konstytucyjnego >>>
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej