Kancelaria Prezydenta, informując o tym, powołała się na pismo marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (PiS), w którym zapewnił on prezydenta, że wybór jest ważny.

A to wyłącznie marszałek Sejmu decyduje, czy głosowanie było ważne. Nawet gdyby w przyszłości okazało się np., że nie było kworum, jego decyzja, iż głosowanie było ważne, jest prawomocna. Dlatego nie ma podstaw do kwestionowania prawomocności wyboru sędziego Jędrzejewskiego.

W związku z ujawnieniem głosowania przez posłankę Kukiz'15 Małgorzatę Zwiercan za nieobecnego Kornela Morawieckiego i kwestionowaniem przez opozycję ważności tego głosowania prezydent zwrócił się pisemnie do marszałka o sprawdzenie, czy wybór odbył się zgodnie z prawem. Ten 15 kwietnia poinformował, że podczas głosowania było kworum, czyli co najmniej połowa posłów. "Według mojej najlepszej wiedzy ewentualne oddanie głosu za nieobecnego posła Kornela Morawieckiego było jedynym takim przypadkiem podczas tego głosowania" - odpisał marszałek prezydentowi.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej