Jak z lekkością wirtuoza robi się dziś popisową i propisową propagandę? Obserwowanie tego procederu może niestety budzić tylko frustrację i kompleksy.

Portal wPolityce daje mnóstwo przykładów dobrej roboty, ale warto skupić się na jednym, bo wyróżnia się wyjątkowo. Nazwiska autora, Stanisława Janeckiego, nie będziemy wymieniać, bo jego umiejętności budzą zazdrość wprost nie do zniesienia.

Ów autor zajął się tak zwanymi elitami, określanymi powszechnie w jego kręgach jako "elyty". Wielu innych zdolnych pisało na ich temat, ale dopiero teraz widzimy, w jaki sposób ten problem można ogarnąć za pomocą tylko paru pytań, a jednocześnie powiedzieć wszystko: "Co się dzieje z Leszkiem Balcerowiczem - zastanawia się wiele osób. ( ) Co się dzieje z Aleksandrem Smolarem? Dlaczego Agnieszka Holland mówi, co mówi? O co chodzi Jerzemu Stuhrowi? Nazwiska można by mnożyć. Ale nie nazwiska są ważne".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej