Tak dygnitarze PiS znieważają Polaków, którzy się sprzeciwiają ich autorytarnej polityce. Nie są to pojedyncze wypowiedzi, lecz codzienna nawałnica nienawiści mająca odczłowieczyć przeciwników władzy.

Odwet na tych nikczemnych wrogach - choćby odbieranie im praw, a nawet pozbawianie ich wolności - ma być uprawniony z powodu zła, które czynią. Ale w tej propagandzie nienawiści chodzi o coś więcej niż szykowanie gruntu pod represje.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej