Temida jest kobietą, zatem ostatnio w jej imieniu przemówiły dwie panie: sędzia Irena Kamińska, prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" (na łamach tygodnika "Polityka", nr 6 z 3 lutego 2016 r.), oraz sędzia Barbara Zawisza, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" (Gazeta Wyborcza z 18 lutego 2016r.)

Chciałbym odnieść się do wypowiedzi obu pań, koncentrując się wyłącznie na aspektach medialnych obrazu wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ten zdaniem pani sędzi Zawiszy jest czarny głównie z winy polityków i mediów, zaś głosu sędziów się nie słyszy lub nie przyjmuje do wiadomości. Irena Kamińska postuluje z kolei stworzenie "polityki promowania sądów" wypracowanej przez Krajową Radę Sądownictwa.

Nie ulega wątpliwości, że wizerunek trzeciej władzy przedstawiany przez media nie jest dla nas korzystny. Przekaz niemal całkowicie koncentruje się wokół sądowych pomyłek i ludzkich dramatów. Wartościowym newsem jest zawsze jazda sędziego na "podwójnym gazie", wykroczenie obyczajowe czy dyscyplinarne. Grubiańskie zachowanie na sali rozpraw, brak empatii sędziego, używanie niezrozumiałego języka prawniczego - to z kolei zarzuty, które często stawiane są przez osoby mające bezpośredni kontakt z sądem. Często również media stają się dodatkową instancją odwoławczą mającą wywrzeć presję na orzekających.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej