Polska wpędziła siebie w wielkie kłopoty. Duża część społeczeństwa, a także wielu Polaków poza krajem czy obserwatorów Polski, jest głęboko zaniepokojona. Strach przed demontażem państwa prawa jest niezbędnym warunkiem przetrwania demokracji: jest sensorem demokracji. Żadnej demokracji nie zagraża nadmiar czujności obywatelskiej, prawdziwe niebezpieczeństwo to nadmiar obywatelskiej bierności.

Dla wielu rozczarowanych Polaków głosowanie na "dobrą zmianę" PiS oraz głosy młodych oddane na ruch Kukiz'15 były aktem protestu, bardziej przeciwko establishmentowi niż za politycznymi manifestami. Obecny kryzys stwarza nowe szanse. Dobra zmiana jest nadal możliwa, o ile partie się zresetują. Partie lewicowe i centroprawicowe muszą...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.