Rządzący PiS wytoczył cywilny proces o ochronę dóbr osobistych Wojciechowi Czuchnowskiemu, dziennikarzowi "Gazety Wyborczej", i wydawcy gazety.

Czuchnowski w połowie listopada ubiegłego roku napisał na pierwszej stronie informacyjny tekst o tym, jak prezydent Andrzej Duda, łamiąc dotychczasowe zasady, ułaskawił skazanego nieprawomocnie na więzienie za nadużycie władzy Mariusza Kamińskiego, wiceprezesa PiS i byłego szefa CBA. Obok w komentarzu Czuchnowski wyraził opinię o prawniczo wątpliwym akcie łaski prezydenta.

Czuchnowski komentował, że PiS wywiera naciski na wymiar sprawiedliwości, bo nigdy nie zaakceptował wyroku na byłego szefa CBA. "Samo mianowanie skazanego na trzy lata Kamińskiego ministrem ds. służb było policzkiem dla poczucia przyzwoitości i okazaniem całkowitego braku szacunku dla władzy sądowniczej. Prezydent poszedł dalej - anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego. Decyzję podjął pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą" - ocenił dziennikarz. Podkreślił, że w ten sposób prezydent "stawia ponad prawem siebie, kolegów i działaczy swojej partii". A "służbom kierowanym przez Kamińskiego dał zielone światło do nadużyć, sygnał, że wszystko im wolno, a sądów nie muszą się bać". I zakończył zdaniem, które oburzyło PiS: "Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne".
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej