Dwutygodniowy termin, który PO dała prezydentowi na zaprzysiężenie trzech wybranych legalnie i zgodnie z konstytucją sędziów trybunału, "Wiadomości" uznały za ultimatum. Struktura tej opowieści była ciekawa, ponieważ cała sprawa jest znana od wielu dni i dziś nie wydarzyło się nic takiego, co uzasadniałoby robienie z tego wiadomości dnia. Jedynym racjonalnym powodem było przypomnienie widzom (i politykom PO), że bieganie ze skargą do Brukseli czy Strasburga jest nielojalne i właściwie graniczy z narodowym zaprzaństwem.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej