Tak, jest poczucie niesprawiedliwie wymierzonej kary. Tak, żal niezrealizowanych planów. Tak, szkoda opuszczać kraj, który bardzo lubię, który jest dla mnie niezmiernie ciekawy. Ale silniejsze było coś innego - ogromne poczucie wdzięczności.

Gdy 18 grudnia ogłoszono, że Rosja w odpowiedzi na wydalenie z Polski Leonida Swiridowa, współpracownika agencji MIA Nowosti, pozbawia mnie akredytacji i każe opuścić kraj w ciągu 30 dni, w Moskwie odezwały się głosy protestu.

Komentator radia Echo Moskwy Matwiej Ganapolski jeszcze tego samego dnia zmieszał z błotem ojczysty MSZ, a i o mnie sporo nagadał.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej