Syn od jakiegoś czasu z hałasem się w Polsce przebija. "Zaczynałem właśnie od tabloidu. ( ) Głównym celem tabloidu jest dostarczenie ludziom rozrywki poprzez sprzedawanie gazet. Dlatego tak długo, jak piszę coś, co ludzie chcą przeczytać, oni będą to drukować. ( ) Progiem wejścia jest po prostu gust mas, a nie głaskanie aktualnej władzy po tyłkach" - przystępnie referuje swą podstępną strategię.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej