To jak ulał metafora rządów Prawa i Sprawiedliwości. Prawo zastąpiło przestępstwo, jakim jest odmowa opublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału. Zastąpił je też nieprawdopodobny bełkot pseudoprawny uprawiany w mediach przez polityków PiS "objaśniających" widzom i dziennikarzom, jak jest z Trybunałem Konstytucyjnym. Z tym bełkotem normalny prawnik nie ma szans.

Czasem udaje się to pokazać. Jak w słynnej już scenie, gdy podczas rozprawy przed Trybunałem sędzia Piotr Tuleja poprosił przedstawiciela Sejmu - prawnika Marka Asta (PiS) - o pokazanie przepisu, na podstawie którego twierdzi, że prezes Trybunału ma dziewięcioletnią kadencję.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej