Po tym, co mówi prezes PiS, widać, że był to tylko pretekst. Jarosław Kaczyński w telewizji Republika mówi, że "Platforma chciała traktować TK jak trzecią izbę i blokować nasze reformy".

Nocna uchwała Sejmu budzi zgorszenie, tym bardziej że jej sprawozdawcą był poseł Stanisław Piotrowicz, szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Tę sylwetkę przypomina w "Wyborczej" Wojciech Tochman. Słabo się robi, kiedy czytam, że pan prokurator Piotrowicz usprawiedliwiał księdza z Tylawy, który seksualnie kąpał małe dziewczynki.

Poseł Piotrowicz był prokuratorem przed 1989 r., w stanie wojennym oskarżał opozycjonistę, w 1983 r. dostał Brązowy Krzyż Zasługi i oczywiście był w PZPR (od 1978 r.).

Po co PiS szuka wszędzie peerelowskich złogów, skoro ma je u siebie? Ale jak złogi są ich, to są dobre. Prezes Kaczyński chce czyścić sądownictwo z ludzi, którzy pracowali w PRL. Mówił w telewizji Republika: "Obecny stan sądownictwa w Polsce to cena, którą płacimy za nieoczyszczenie sądownictwa w 89 r.". Poseł Piotrowicz został wybrany razem z posłanką Pawłowicz do Krajowej Rady Sądownictwa. Pani posłanka wsławiła się m.in. mówieniem o fladze unijnej, że to szmata. Naprawdę robi się słabo.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej