To, co się dzieje na łamach prawicowej prasy, zdumiewa. Jej autorzy, zamiast cieszyć się jak dzieci z faktu, że prezes PiS-u miał schowane niemal półtora biliona złotych i teraz je wszystkim da, kręcą nosami, marudzą i sieją defetyzm. Ma się wrażenie, że oni po prostu nie wierzą, że te igrzyska mogą się udać.

"Nowy rząd będzie się musiał nauczyć współpracować zarówno z prezydentem, jak i z prezesem partii" - odkrywamy w "Do Rzeczy". Jak to? To on tego jeszcze nie potrafi?!
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej