Przypomniał on bowiem o brakach we współpracy policyjnej i wywiadowczej, które mogłyby zrekompensować rządom krajów Schengen brak kordonów granicznych. Co gorsza, w sprawie Schengen zaczyna pękać tabu - holenderskie media donoszą, że w koalicji rządowej w Hadze dyskutuje się o strefie mini-Schengen obejmującej Beneluks, Niemcy i Austrię.

Wiadomości z Holandii wyglądają na - wciąż tylko propagandowe - ostrzeżenie dla krajów, które odmawiają rzetelnego udziału we wspólnej polityce imigracyjnej Unii.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej