Być może wartość promocyjna tego tematu jest dla rządu za mała. To jednak nie oznacza, że PiS odstępuje od pomysłu podporządkowania na powrót prokuratury rządowi.

O sądownictwie też praktycznie niewiele pani premier powiedziała. Podkreśliła, że społeczne zaufanie do nich jest niskie i że "wielu uważa, że to system niesprawiedliwy." A osoby niezamożne są w dostępie do wymiaru sprawiedliwości dyskryminowane, bo nie stać ich "na pomoc kancelarii adwokackich."
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej