Prezydent ma dwa "królewskie" uprawnienia w konstytucji: nadawanie obywatelstwa i prawo łaski. Obywatelstwo może nadać, komu chce; nawet Władimirowi Putinowi - i nikt mu nie zabroni. W tym zakresie poddany jest jedynie ocenie opinii publicznej. Podobnie jest z prawem łaski. Mamy prawo dowolnie krytykować prezydenta za to, kogo ułaskawił - by przypomnieć krytykę pod adresem prezydenta Lecha Kaczyńskiego za ułaskawienie wspólnika swojego zięcia Marcina Dubienieckiego.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej