Jak pisał zaraz po zdarzeniu portal Niezalezna.pl, wiewiórka była "przymocowana do furtki w sposób nienaturalny", a "ułożenie ciała zwierzęcia jednoznacznie wskazuje, że ktoś celowo umieścił je między prętami". Tytuł: "Ostrzeżenie dla Piotra Bączka".

Piotr Bączek zgłasza sprawę policji, bo podejrzewa, że to może być akt polityczny, odwet za jego działalność u boku Antoniego Macierewicza w komisji weryfikacyjnej WSI, a potem w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Ale w kraju zniewolonym przez PO wiadomo było, że policja sprawę umorzy z powodu niewykrycia sprawców.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej