Jego kandydaturę solidarnie poparła PiS-owska większość w tej izbie parlamentu (choć Bierecki do Senatu dostał się jako senator niezależny, to od lat współpracuje z politykami PiS).

Czy uczynienie Biereckiego szefem najważniejszej gospodarczej komisji w Senacie może dziwić? Cóż, niektórzy mają wątpliwości co do pewnych decyzji personalnych prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło lub parlamentarnych liderów PiS, ale ta jedna decyzja chyba nie wymaga szerszego uzasadnienia.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej