Pamiętamy żenujące sceny, które miały miejsce na Krakowskim Przedmieściu, zarówno wśród zwolenników, jak i przeciwników. Awantura trwała miesiącami.

Kiedy kardynał Nycz zadecydował razem z prezydentem Komorowskim o przeniesieniu krzyża do kościoła św. Anny, z nienawiścią na księży rzucili się obrońcy krzyża, wykrzykując "Gestapo" i inne wyzwiska. Długo to trwało, nim krzyż znalazł się w kościele św. Anny. Przeniesienie musiało się odbyć z zaskoczenia, by znowu nie dochodziło do gorszących scen.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej