Do takiej propozycji natchnęła mnie wizja prezydenta: chciałby Rzeczypospolitej, w której "wymiar sprawiedliwości potrafi skazać gangsterów, a nie karze ludzi, którzy walczyli o silne państwo, nie skazuje ich na drakońskie kary, bo to zwyczajnie niesprawiedliwe".

Trudno ukryć, że słowa te odnoszą się do byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego, którego sąd pierwszej instancji skazał na trzy lata więzienia za nadużycie prawa, a teraz jest on kreowany na ministra koordynatora ds. służb specjalnych.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej