Wciąż nie wiemy, czy Antoniemu Macierewiczowi zostaną powierzone nasze czołgi Leopard i samoloty F-16 jako ministrowi obrony. Nie wiemy, czy będziemy słuchać "ziobrotoku" ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na konferencjach prasowych. Nie wiemy też, czy Mariusz Kamiński z ogniem w oczach będzie ścigał korupcję, choć sam został skazany w pierwszej instancji za nadużywanie prawa. Ba, nie wiemy nawet, czy rzeczywiście Beata Szydło stanie na czele rządu, czy w kolejce po pasztet.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej