Panie Ziobro! Po latach przerwy znowu widziałem Pana w telewizji i słyszałem, jak krytykuje Pan dziennikarzy, próbując rozstawiać ich po kątach. "Jeśli oglądam materiały pana Sobieniowskiego, to mogę podać jako klasykę nierzetelności i propagandowych ustawek" - mówił Pan w TVN.

Panu się wszystko kompletnie pomyliło. To nie Pan ma oceniać pracę Sobieniowskiego, tylko Sobieniowski ma oceniać Pańską pracę. Właśnie za to mu płacą. Takie relacje między mediami a politykami są standardem w cywilizowanych systemach demokratycznych.

Nie przypadkiem tak to wymyślono. Ponieważ politycy mają władzę i może im do łbów strzelić coś głupiego - np. żeby tej władzy nadużyć do jakichś niecnych celów, powiedzmy, do wsadzania do więzień przeciwników politycznych - w system demokratyczny wbudowano liczne bezpieczniki i mechanizmy kontrolne. Jednym z nich są media oceniające polityków. Nie odwrotnie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej