Gdyby o wynikach wyborów decydowała obiektywna sytuacja gospodarcza kraju, a nawet subiektywne poczucie zadowolenia z życia jego mieszkańców, ani Bronisław Komorowski, ani Platforma Obywatelska nie utraciliby rządów i urzędów.

W ostatnich latach wszystkie wskaźniki ekonomiczne uległy bowiem wyraźnej poprawie, a stało się to w okresie ogólnoświatowego i europejskiego kryzysu gospodarczego. Subiektywne poczucie życiowej satysfakcji - jak pokazała niedawna "Diagnoza społeczna" prof.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej