Platforma Obywatelska nie potrafiła zdefiniować stawki tych wyborów. PiS jasno określił, że chodzi o dobrą zmianę. Czy będzie ona dobra i na ile - to się okaże. Ważne, że partii Kaczyńskiego udało się narzucić temat kampanii i zagospodarować społeczne emocje Polaków rozczarowanych rządami PO-PSL bądź zmęczonych ośmioma latami tych rządów.

Platforma nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na kolportowaną przez PiS wizję Polski w ruinie. Dominującym tematem w jej kampanii było straszenie PiS, mimo że już wybory prezydenckie pokazały, iż to nie działa albo działa w ograniczonym zakresie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej