A to właśnie trwała zmiana ustroju Polski - naruszenie trójpodziału władzy - jest głównym celem PiS i największym niebezpieczeństwem dla demokracji.

Platforma przegrała z kretesem. Zużyło ją osiem lat rządzenia. Od afery podsłuchowej, która podmyła fundamenty partii rządzącej, poprzez fatalną przegraną Bronisława Komorowskiego, PO była w odwrocie. Bez mocnego lidera, bez planu, bez woli walki. Jedyną osobą, której naprawdę zależało, była premier Ewa Kopacz.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej