Sejm wybrał w październiku pięciu sędziów: trzech na miejsca zwalniające się w listopadzie i - awansem - dwóch na miejsca, które zwalniają się w grudniu. Wybór awansem umożliwiły przepisy przejściowe do nowej ustawy o Trybunale. Prezydent jest namawiany, by nie zaprzysięgać dwóch "grudniowych" sędziów. Jeśli ich nie zaprzysięgnie - nie będą mogli orzekać. Już raz był precedens: wybranej do Trybunału sędzi ze względu na wątpliwości co do nieskazitelności jej charakteru (nie wymyślonych, lecz potwierdzonych wyrokiem sądu) nie zaprzysięgał przez trzy miesiące prezydent Lech Kaczyński.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej