Nie, prezydent nie powiedział niczego nowego. Na Bliskim Wschodzie Moskwa postępuje zgodnie z tą samą od lat filozofią: realizuje doktrynę polityczną przypominającą sławną doktrynę Breżniewa", a także ideę, na której jeszcze 200 lat temu ci, którzy pokonali Napoleona, próbowali na wieki oprzeć europejski porządek.

Przywódca państwa w rozmowie z Władimirem Sołowiowem, jedną z najbardziej paskudnych postaci kremlowskiej propagandy, wyjaśnił: - Nasze zadanie sprowadza się do tego, by ustabilizować [w Syrii] prawowitą władzę i w ten sposób stworzyć warunki do poszukiwania politycznego kompromisu.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej