A na Bliskim Wschodzie - jak to określił Władimir Putin - sami "nie rozumieją, co tworzą". Bo tworzą tylko chaos, bezprawie, ich bomby padają na głowy ludności cywilnej.

Natomiast lotnictwo Rosji bombarduje zgodnie z prawem, bo poprosił je o to Baszar al-Asad, cywilom krzywdy nie czyniąc. Islamiści, którzy od półtora roku nieporadnych amerykańskich bombardowań ani drgnęli, po kilkudziesięciu atakach samolotów rosyjskich już uciekają z frontu. "W szeregach terrorystów zaczęła się panika.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej