Najbardziej niepokoi jego stosunek do Rosji. Władimir Putin uczynił ze swojego państwa kleptokrację utrzymującą się z ropy, rządzoną przez tajniaków i kolesi, opartą na coraz bardziej ponurej, antyzachodniej, prawosławnej i nacjonalistycznej ideologii.

Idealistycznie nastawiony mówca wiecowy w rodzaju Corbyna miałby co w Rosji krytykować. Media, w większości państwowe, pełne są nienawistnej retoryki militarystycznej. Wymiar sprawiedliwości jest jedną wielką farsą. Homoseksualiści są prześladowani, zwolennicy państwa świeckiego marginalizowani, historycy cenzurowani.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej