Drogie Czytelniczki i Czytelnicy,

Wiem, że zwracam się do osób, które czytając "Gazetę Wyborczą", mają podobne do moich odczucia i poglądy dotyczące przyjęcia uchodźców do Polski - i to bez względu na ich wyznanie. Ale może przeczytają go ci nieprzekonani, bojący się i niezorientowani w przesłaniach innych religii, a Wam dodadzą argumentów w rozmowach, a czasami i w sporach z rodziną, znajomymi etc.

Oglądając zdjęcia uśmiechniętych uchodźców, których witały napisy "Witajcie w Monachium", pomyślałam, że dzisiaj od Niemców powinniśmy brać przykład, czym jest otwarta społeczność, która czynami udowadnia, że wartości humanitarne są obecne w ich życiu.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej