Marek Borowski ( "PiS chce demokratury", "Wyborcza" z 18 sierpnia) opisał część polityczną projektu konstytucji PiS-u z 2010 roku. Nie mniej interesująca jest część dotycząca praw i wolności człowieka.

Jednostka przestaje być wartością samą w sobie. Zamiast dzisiejszego zapisu, że "RP zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela", mówi się o zapewnieniu "rozwoju osoby we wspólnocie narodowej". Władza dostaje nieograniczoną możliwość ograniczania wolności i praw. Dziś katalog powodów, dla których można je ograniczyć, jest zamknięty: dla ochrony "bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób". PiS proponuje katalog otwarty.

Z konstytucji znika zakaz dyskryminacji, pozostaje jedynie równość wobec prawa.

Gwarantuje się za to prawo do życia: "od poczęcia do naturalnej śmierci". Czy lekarz będzie mógł leczyć, jeśli "naturalną" konsekwencją konkretnej choroby będzie śmierć? Czy będzie mógł leczyć ludzi starych?
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej