Premier Kopacz powiedziała, że czuje się "oszukana" decyzją prezydenta Andrzeja Dudy o rozpisaniu referendum w czasie październikowych wyborów. Przypomniała prezydentowi, że nie jest prezydentem PiS. To nie były właściwe określenia. Premier Ewa Kopacz już od wtorku, gdy Andrzej Duda przyjął "inicjatorów" pytań referendalnych, nie powinna być "oszukana", ale przygotowana na to, że prezydent zagra rolę "prezydenta PiS".

Sugestia, by prezydent spotkał się z przedstawicielami innych ugrupowań, które również chciałyby umieścić swoje pytania w referendum, należy do propozycji księżycowych.
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej