Myli się bp Wiesław Mering, gdy księżom sprawującym w czwartek mszę w intencji Bronisława Komorowskiego przypisuje chęć "opierania się stanowisku Episkopatu czy poszczególnych biskupów". Mylą się też ci, którzy próbują to wydarzenie ubrać w "przepraszanie za biskupów".

Jeszcze raz w pełnym cytacie przytoczmy słowa głównego celebransa tej liturgii: "My nie jesteśmy episkopoi (biskupami), my jesteśmy tylko prezbiteroi (księżmi), a jednak czujemy się odpowiedzialni na naszą miarę za te niesprawiedliwości rzucane na Pana".
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej