Gdy niespełna dziesięć lat temu urząd obejmował Lech Kaczyński - do którego w przemówieniu Andrzej Duda się odwołał - wygłosił 23 grudnia 2005 roku bardzo istotne dla niego i jego formacji przemówienie programowe. Stwierdził m.in. wówczas, że "nie będzie się kierował lojalnością wobec nikogo więcej poza lojalnością wobec Polski". Co po słynnym meldunku: "Panie prezesie, melduję wykonanie zadania" zostało uznane jako podkreślenie niezależności od PiS i Jarosława Kaczyńskiego.

Przeczytaj cały tekst orędzia prezydenta Dudy



Nowy prezydent na taką deklarację niezależności się nie zdobył. Złośliwi mogą dojść do wniosku, że zadanie przejęcia władzy przez PiS nadal wykonuje.

Andrzej Duda mówił dużo o konieczności budowy wspólnoty tych, którzy na niego głosowali, i tych, którzy nie głosowali. Ludzi wierzących i niewierzących, o poszanowaniu poglądów. Zadeklarował chęć współpracy z każdym rządem, ministrem spraw zagranicznych i ministrem obrony narodowej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej