Według niego jesteśmy zdrajcami i jesteśmy jak epidemia. Dosłownie: arcybiskup użył słowa "zaraza". I dodał "lewacka". "Ilu z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak przerażający w skutkach jest jej zamiar, byśmy legli tu wszyscy pokotem?" - zapytał.

>> Abp Jędraszewski: In vitro i konwencja to zdrada wartości Powstania

Takie słowa coraz częściej padają w Polsce. W internecie i w prasie prawicowej trwa "patriotyczne wzmożenie", które sprawiło, że słowo "patriota" trudno traktować inaczej niż wyzwisko. Gorzkie wyzwisko. Im bliżej władzy jest PiS, tym częściej czyta się i słyszy "prawdziwych Polaków", którzy wciąż mówią o stryczku i kuli w łeb. To dla lemingów, bo dla imigrantów internauci - i to wcale nie anonimowi - chcą otwierać obozy zagłady. "Dzień pomsty" za in vitro zapowiadają nawet dziennikarze sportowi, jak Paweł Zarzeczny z "Polska The Times". "Fronda" otwarcie wychwala palenie "czarownic" na stosach. A już od wielu - zbyt wielu - miesięcy w polskich mediach straszy ksiądz Oko przypisujący homoseksualistom cechy nieludzkie, a ateistom - mordercze.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej