Sejm przyjął ustawę o uzgodnieniu płci. Osoby transpłciowe będą mogły w sposób nienaruszający godności ich i ich bliskich uzgodnić płeć w dokumentach z płcią odczuwaną. To się prawicy nie podoba. Jedna z posłanek podczas środowej debaty w Sejmie narzekała, że "teraz będą mieli za łatwo". A więc cierpienie z powodu urodzenia się w obcym ciele to za mało. W ramach pokuty powinni przeżywać jeszcze upokorzenia ze strony państwa i otoczenia.

Stosunek do tej ustawy pokazuje ogrom niewiedzy i uprzedzeń związanych z tzw. tematami obyczajowymi.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej