Dawny włoski premier Romano Prodi (były szef Komisji Europejskiej) zobaczył "faryzejskie oblicze Europy" w euroszczycie, który oddalił widmo Grexitu, ale w zamian za kolejne ostre cięcia w Grecji. "L'Espresso" sięga po hasła z innego kręgu i nazywa Schäublego ajatollahem rygoryzmu budżetowego. Ale nie tylko Włosi celują w hiperbolach, bo francuski minister gospodarki Emmanuel Macron wdał się w rozważania o "wojnie religijnej" w eurolandzie - kalwińska Północ nie chce wybaczyć grzesznikom (budżetowym), choć katolickie Południe byłoby gotowe szybko zamknąć stare sprawy.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej